Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2007

cisza...

Cisza podziałała na mnie przygnębiająco.. Nie ta na zewnątrz...ale ta co byla we mnie samej...     szukam sobie miejsca miejsca i przestrzeni z którą mogłabym sie utożsamiać   póki co jestem jak ciągle przesadzany kwiatek   raz w zbyt obszernej to znów w za ciasnej doniczce   nie mam korzeni...

brzask...

Brzask rozdrapał bliznę pamięci... ...jego nadejście stalo się ukoronowaniem lęku... wróble wyśpiewują requiem dla snów... Czuję jak nadchodzący dzień zaciska się krawatem na mojej jaźni...

Katyń

Nie zapomnij... "Katyń 1940 (ostatni list)" Skreślam dziś do Ciebie kilka słów, Chociaż wiem, nie dojdą chyba znów... Piszę stąd do Ciebie ten ostatni raz: Żegnaj już, kochanie... Na mnie czas... Nocą wciąż te same miewam sny: Piękną panną młodą jesteś w nich... Synek pewnie urósł... Za mnie przytul go... Teraz jeszcze trudniej odejść stąd... Aaa... Teraz jeszcze trudniej odejść stąd... W takiej, jak ta, chwili chce się żyć... Wszystko jest nieważne - byle być... Lecz wyboru nie dał dobry Bóg; Stoję dziś u kresu moich dróg... Każą nam wysiadać... To już tu?... Ten brzozowy lasek - to mój grób... Jeszcze tylko westchnę jeden raz... Jeszcze myśl ostatnia: Kocham Was...

List do zlości

LIST DO MOJEJ ZŁOŚCI Moja najdroższa Złości! Są ludzie, którzy mi mówią, że mam Cię nie czuć. Osądzają Cię jakbyś była czymś złym, czego mam się pozbyć. Kiedy Cię doświadczam, sugerują mi, że jestem mściwa i hołubię urazę, – że muszę dać Ci odejść, abym mogła osiągnąć „wewnętrzny spokój” i „uzdrowienie.” Sprawiają oni, że czuję się tak, jakbyś była czymś niewłaściwym, oburzającym – a nawet złem, które zmienia mnie w pamiętliwego potwora. Nie chcą słyszeć o Tobie ani o tym, dlaczego jestem wściekła. Nie interesuje ich to, co czuję. Zamiast tego udzielają mi rad i pouczeń. Boją się słuchać Cię i rozumieć, skąd pochodzisz i czego dotyczysz, więc potępiają Cię jak się zjawiasz, w nich lub w ich zasięgu, wierząc, że to rozwiązuje problem, o którym chcesz ich zawiadomić. W moim dzieciństwie toczyła się zażarta wojna przeciw Tobie, którą wypowiedzieli moi rodzice. Zmusiło mnie to do odcięcia Cię od mojej duszy i wykluczenia z repertuaru emocji. Później prowa...

...>

umieć umierać...czy to nie znaczy umieć żyć?

ciiii

- Ukaż mi sens tego bólu... - Ja jestem sensem...   myślałam ze najgorszy czas był juz jakiś kawałek mojego życia temu... ale on dopiero ndchodzi. przewartościowane życie... w zasadzie jesteśmy bezdomni. żadnego stałego gruntu. wszędzie grząsko..   zapadam się... już niedługo...