LIST DO MOJEJ ZŁOŚCI Moja najdroższa Złości! Są ludzie, którzy mi mówią, że mam Cię nie czuć. Osądzają Cię jakbyś była czymś złym, czego mam się pozbyć. Kiedy Cię doświadczam, sugerują mi, że jestem mściwa i hołubię urazę, – że muszę dać Ci odejść, abym mogła osiągnąć „wewnętrzny spokój” i „uzdrowienie.” Sprawiają oni, że czuję się tak, jakbyś była czymś niewłaściwym, oburzającym – a nawet złem, które zmienia mnie w pamiętliwego potwora. Nie chcą słyszeć o Tobie ani o tym, dlaczego jestem wściekła. Nie interesuje ich to, co czuję. Zamiast tego udzielają mi rad i pouczeń. Boją się słuchać Cię i rozumieć, skąd pochodzisz i czego dotyczysz, więc potępiają Cię jak się zjawiasz, w nich lub w ich zasięgu, wierząc, że to rozwiązuje problem, o którym chcesz ich zawiadomić. W moim dzieciństwie toczyła się zażarta wojna przeciw Tobie, którą wypowiedzieli moi rodzice. Zmusiło mnie to do odcięcia Cię od mojej duszy i wykluczenia z repertuaru emocji. Później prowa...