Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Dawca pamięci...

Obraz
taką okładkę filmu widziałam... brzmi ciekawie... w końcu pragnąc niepamięci..mogłabym chcieć tez innej... od dawcy... mogłabym wtedy ze spokojem słuchać ciszy o smaku malin... palcem po parze wypisywać obietnice cichobrzmiące... wygwizdywać kolorowe sny w powietrze o świcie. Dziś mam w sobie przerębel ogromny. Zimno. I strach...że popęka do brzegu....

Aga..zamknij wieko do skrzyni bólu.

Obraz
Rozglądam się za czymś..co utemperowałoby moją wrażliwość. Dostosowuję się milcząc... Mówienie wymaga bezgranicznego wysiłku... Między nocne godziny, już któryś raz w ostatnim czasie, wkrada się bezsenność.... Niemoc zaśnięcia... sztywność myśli, naprężonych do bólu... z obłędnym wektorem skierowanym ku sobie... Na tą chwilę trochę nie umiem poradzić sobie ze sobą samą... Osłabiona odporność na wirusy bytu, które niweczą świadomość... pozostawiając jedynie desperacką i drapieżną determinację istnienia bez sensu i pożytku... czyni ze mnie społecznego wyrzutka... intelektualnego menela i emocjonalne guano... Nieustannie stoję przy otwartej skrzyni bólu..i zamiast poczuć ze mogę zamknąć już wieko-muszę tam ciągle jeszcze coś dokładać... szukam klucza.

praktyka.

Obraz
w teorii, niewiele może mnie zranić. w teorii, jestem niezniszczalna i nietykalna... życie wraz z siłą we mnie kotłuje się żyłami i pulsuje wraz z sercem... w teorii jestem w stanie znieść wszystko- zniosę obelgi i wyzwiska, zniosę publiczne szkalowanie... nie wywrze na mnie wrażenia wykrzywiona grymasem zawiści twarz ludu o wielu oczach i wielu krzyczących głośno ustach.... w milczeniu przejdę przez tłum, dźgana, wyszydzana i wytykana palcami... to trwa już całe moje wewnętrzne tysiąclecia.. zdążyłam zamknąć swe uszy i oczy na tak nędzne widoki... zniosę płomienie i lód.. zniosę wodę wlewającą się wraz z powietrzem do mych płuc. zniosę wszystko, i nic nie poruszy mych ust... nic nie zamknie mi na wieki oczu... nic nie zmąci rysów mojej twarzy( nikt nie docenia faktu jak bardzo staram się nie być rozszalałym psychopatą ;) ). pozostanę niezmieniona, niczym wyrzeźbiona z marmuru... Lecz gdy znajdę się poza zasięgiem ludzkich dłoni, oczu... gdy wiatr nie zdoła im przynieść dźwięku z moje...

dialog...

Obraz
tak sobie tez myślę o tej idealizacji..ze takie pragnienie prawdy jest w Tobie... takie przyznania się i wzięcia odpowiedzialności.... niestety..80%ludzi w takich sytuacjach tak nie robi... próbują się wybielić... odbarczyć.... sprawca nigdy tego nie robi... a jeśli już..to po długiej terapii..jeśli jest na niej szczery i ją skoń czy...

...

Obraz
który gładzisz grzechy świata. odpuść mi. wargi gryzione z bólu. powykrzywianą duszę. krzyk przerywający ciszę w samym środku nocy.
Obraz
ciemna. ciężka. pusta noc... tylko szmer skrzydlatych łez na mokrym od snów parapecie. a wiec tak się kończy miłość... pomyślałam słysząc stukot łopaty uderzający w ziemię... w ziemię usypaną nad wiekiem mojego zaufania.