...zalamanie(pogody)ducha...
Logika uśpiona oddechem... Przyprawiona filozoficzną naturą... posypana psychologicznymi formułkami... Terapia-przydatna, aczkolwiek męcząca... Wydobywa ze mnie uczucia, których nie potrafię, a więc nie chcę czuć... ..złoszczę się... uczę się złościć... Szarość, mimo że tak znienawidzona, jednak jest kolorem... Kolorem beznadziei... Niewidzialności... Najgorszym z całej palety barw życia... Ale znam ten kolor..nie boję się go... Czerwień złości to zupełnie coś nowego.. innego... nie wiem jak ją wpasować w tą szarość... czy mają to być smugi... czy wylać ja na całą mnie...? wystarczy by zapełnić wnętrze- tyle jest we mnie tych ukrytych, trudnych uczuć...emocji... Nie Lubię Szarej siebie... ale tak dobrze tą szarą siebie znam... Sweter uszyty z kompleksów... i najmodniejsze w tym sezonie pogrubiające dżinsy... Podkoszulek z delikatnej na...