Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

czarna złodziejka.

Obraz
wróciła ze swoją macką... kolejną... złodziejka chwil...minut...godzin...dni..tygodni..miesięcy wreszcie. Gdy tylko udaje mi się wstać...dostaję łopatą po plecach... szukam pomocy... wyciągam dłoń. błagam... pomózcie. wysłuchajcie. zapadam się... podtrzymajcie chociaż. otrzymuję ciszę. oczekiwania. wyzwania. Okazuje się, ze rozwód to czasem dopiero poczatek walki. Trzeba stawiac czoła mechanizmom z ktorych chciało się tak bardzo uwolnic. domykać. samemu... czeka mnie kolejna sprawa. zgłosiłam...choć nie wiem czy jestem w stanie przezyc taką sprawę jeszcze raz... wydaje się jednak, ze sięgnęłam wszelkich możliwych form rozwiązania problemu. została tylko tak. jesli tylko tak mogę się bronić- spróbuję...