Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2013

tato.

Obraz
Dzień Ojca zawsze budzi we mnie nostalgię. Taką wewnętrzną tęsknotę. Mam Tatę? Nie mam Taty? Realnie jest...nawet dwóch... jeden napisał 10latce że nie chce jej znać... po tym jak przez lata poniżania i bicia wybrała mamę. drugi nie potrafił kochać...bo chciał mamę bez dzieci. trudne. mieć..a nie mieć. wewnętrznie zagmatwane.
Obraz
odkąd wyprowadziłam się z domu rodzinnego nie nosiłam koszul nocnych. Mama zawsze mi kupowała na gwiazdkę jakaś niebieską(lubię niebieski)...były ładne..ale nie pozwalały się chronić. dodatkowo narazały na kpiny..bo do koszuli zakładałam spodnie od piżamy. wyglądałam komicznie..alw mi..jako dziecku..wydawało sie ze tak będzie bezpieczniej... może trudniej mu mnie skrzywdzić... taka dziecięca ułuda. niedawno kupiłam sobie koszulę nocną..luźną..do kolan... zwykłą zwyczajną... sporo leżała na półce... czekała na swój czas.... upał pomógł mi spróbować. dziś zastanawiam się jak mogłam się tak długo męczyć w piżamach... bo przecież już nic mi nie grozi... jest bezpiecznie. jest dobrze.

kiedy bóg drzwi zamyka...to otwiera okno...

Obraz
Nie jestem specjalnie wierząca... ale księdza Twardowskiego lubię... ostatni czas był prawie wyłącznie czarny... aż bałam się tu pisać.. żeby litery nie wchłonęły się w tło... drugie in vitro nieudane. wielki ból. potworny żal... kiedy prawie się poddałam i zaległam w łózku bez większych perspektyw na jakąś sensowną przyszłosć... ktoś spadł..z nieba...? sprzedam siebie po trosze... ale nie mam juz niczego do stracenia... nowa nadzieja. nowe oczekiwanie. nawet długi dyżur w pracy nie zmęczył mnie dziś tak bardzo.

międzyczas...

Obraz
upadam do góry... i wspinam się w dół... jestem bez winy...? boję się.