Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Noc, jako środek doraźny.

Obraz
Kolaboruję z papierosem. Przeklinam wino, dopuszczające się zdrady, nie smakując jak pierwszy pocałunek. Podkrążonymi oczami doganiam wszystkie noce, które nie zaprosiły do siebie gwiazd. Chaos rozstawia namiot na obozowisku moich snów i, kurwa, powoli zaczyna brakować mi przestrzeni. Pragnę z siebie wyjść, jednak nie znam swojego wnętrza na tyle dobrze, by wiedzieć, którędy. Jestem potencjalną ofiarą wszystkiego wokół. Właśnie teraz możesz zacząć się o mnie martwić.

nie tak dawno temu...

Obraz
Stale budzę się koło tych samych pragnień nie mogąc ich dotknąć nakrywam się po sam czubek ironii.

z przemyśleń wieczornych...

Obraz
nawet najpiękniejsze sprawy gniją w niepewności...

plotki o naiwnej.

Obraz
"...jak poskarżyć się przed samą sobą, że już nie mam sił...?" Nie pytaj mnie o wiek. Chyba dwudziesty pierwszy. Nie pytaj, o co tu chodzi. Urodziłam się dziś jutro znów prawdopodobnie umrę. Nie krępuj się, poczęstuj, pożryj te wszystkie znaki zapytania. Może w końcu zwymiotujesz. Odpowiedzią.

powierzchnie tnące

Obraz
Znów muszę uwierzyć w swoją możliwość... A czas trudny przede mną.. Drży mi głos...i ciało. jak kiedyś.