Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2006

myśli...

Obraz
tworzę sie z surowca przeżyć... przepycham się przez minuty i godziny... doceniam bliskość dalekości... czytam.. "stawiam sobie mnóstwo pytań,które kwestionują wiarę, ale są one częścią wiary. Gdy kochający pyta'kochasz mnie?'; jego pytanie należy do istoty miłości i jest znakiem kryzysu. Ale z drugiej strony jest w tym jakaś radość płynąca z wiary, że odpowiedź przyniesie potwierdzenie..." potrzebujemy potwierdzenia siebie w cudzuch oczach, w cudzym sercu... na tym polega miłość...    

moje waniliowe niebo...

Obraz
uświadomiłam sobie głód... głódjaki czują moje oczy; taki głód,że nawet nie chce mi sie ich mrużyć... Te trawy...to niebo..te kwiaty... chciałam odcisnąć ich widok w pamięci tak mocno, zeby towarzyszył mi wszędzie... gdziekolwiek sie znajdę... czuję nigdy nie zapokojoną miłość do swiata...    

ja...

Obraz
NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI!!! kiedyś zatracę wszystko na rzecz apatii... przestanę jeść... przestanę pić... przestanę oddzychać... przestanę żyć... na moment... pokruszone sumienie ponownie postanowiło zobaczyć swoje krągłe kształty... a ja nie chcę się dać chorobie... nie chcę życ w piekle... chcę być zdrowa...będę walczyć.... mam dla kogo żyć...