Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2006

potrzask...

Obraz
zacięłam się jak stara, analogowa płyta. Igła adaptera ugrzęzła w rysie z przeszłosci i nie może sie wydostać, wskoczyć na właściwą trajektorię... Nie gra już swojej melodii... Potrzask pamięci...

....---

Obraz
"Będę mówić przyjacielu. Najchetniej milczałabym, ale milczenie nie jest żadnym rozwiązaniem, milczenie nie wyjaśnia nic..."

List od przyjaciela...

Obraz
"(...)Wiem, ze to już mówiłam i się powtarzam, ale jestes dla mnie darem. Po naszym spotkaniu myślałam o tym, że ta przyjaźń to jest to dobro, które wyrosło na tym złu które nas spotkało. I tak raz jeszcze znalazły potwierdzenie me słowa, że do zła(do śmierci)nie należy ostatnie słowo. Gdyby nie to, co nas spotkało nigdy bym Ciebie nie poznała i jakże wielka byłaby to dla mnie strata (...) (...)Ostatnio tak mi źle było i myślałam o tym, ze stratą byłby nigdy wiecej Cię nie zobaczyć,  nie wiedzieć "co u Ciebie"... Posiadanie choćby jednego wypróbowanego przyjaciela ochrania nas przed ciemnością...Tak było...(...) (...)Wiem,że przyjdzie dzień, gdy wszystko się ułoży, posklejamy pęknięty wazonik życia...(...) (...)jesteś dobrym duchem tej grupy... Czytam o Twojej drodze i twojej walce i to dodaje mi sił,umacnia na moją walkę, wiem ze ktoś idzie podobną drogą i nie jestem sama... Pamiętam jak kiedyś myślałam, że jestem sama taka...jak ufo:) ...dz...

gdzieś....

Obraz
Pamięć potrafi płatać figle... Przypływy i odpływy kolejno odkrywają, bądź też zakrywają poszczegółne elementy układanki... Jak dalece należy kwestionować kazdy element, aby dotrzeć do prawdy o sobie samej??? Przelewają się we mnie wspomnienia... Zakreślając kredą magiczne koło wokół siebie, wyznaczam nowa granicę... może jutro ją przekroczę...

jak na deszczu łza...

Obraz
"żyj...z całych sił...i uśmiechaj się do ludzi... bo nie jesteś sam... śpij...nocą snij... niech zły sen Cię nigdy wiecej nie obudzi... teraz śpij... jak na deszczu łza... cały ten świat nie znaczy nic chwila, która trwa... moze być najlepsza z twoich chwil..."

na krawędzi...

Obraz
...na krawędzi dnia, w malutkim kąciku narysuję zielonym szkiełkiem barwy...kształty, dżwięki, odczucia... a potem przebiję się przez czarne chmury strachu... chwile spokoju mieszają sie z niepokojem... zbyt wiele decyzji przede mną... zbyt wiele wątpliwości we mnie... wszystko takie odrealnione, niby moje a jednak obce... nieby tak, jak ma być... a jednak jakos nie tak...

Czarodziejka...

Obraz
Pojawia sie zawsze gdy potrzebuję...a nie musze wołać... koi emocje i układa w pogmatwanym umyśle... mówi "fuj", albo"no weź"...na cudne rzeczy:) motywuje mnie do pracy nad sobą... nigdy nie zawodzi... kocha Bieszczady.... i Piaska lubi:) jest dobra... jest szczera... jest ważna... jest kochana... Czarodziejska zupełnie.... choć nie lubi różowego

...............

Obraz
"...są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy. Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma. Najpierw to jest świadomość konieczności nieodwołalnie matematycznej, świadomość, że jutro nie będzie już świata. A jaki jest w tej chwili tylekroć i na nowo przeczuwanej, w tej chwili rosnącej w nas, dojzrewającej, w samym końcu tej chwili? Wtedy, gdy świat jednocześnie jest i nie jest,  gdy jeszcze oddechem, ruchem, staramy się zatrzymać to, co bezpowrotnie w nas mija?..." /H.Poświatowska/

Sysunia:)

Obraz
"a co to? Sysunia.... Ja nie mogę...niebo w gębie"

małe wielkie szczęście...

Obraz
nieprzerwanie cieszą mnie małe rzeczy.... nieprzerwanie i coraz bardziej...coraz mocniej... małe rzeczy, któe dzięki swej prostocie i radości stają sie wielkimi... Leżą pod stopami, a ja podnoszę je krok po kroku i mocno zaciskam w pięści... Przenikają sie dwie płaszcyzny czasu... dobre teraz i najpiękniejsze wtedy....a miedzy nie wplata się trzecia...obiecujące kiedyś... Małe wielkie rzeczy podnosze krok po kroku i mocno zaciskam w pięści... I wszystkie tak nagłe i tak nierealne, że aż prawdziwe... dziękuję waniliowi Przyjaciele:)