gdzieś....

Pamięć potrafi płatać figle...
Przypływy i odpływy kolejno odkrywają,
bądź też zakrywają
poszczegółne elementy układanki...
Jak dalece należy kwestionować kazdy element,
aby dotrzeć do prawdy o sobie samej???
Przelewają się we mnie wspomnienia...
Zakreślając kredą magiczne koło wokół siebie,
wyznaczam nowa granicę...
może jutro ją przekroczę...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.