Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

Szarpię życie za brzeg listka...

Obraz
tak sobie ostatnio myślę... 10 lat wykorzystywania seksualnego... 3650dni... 3650nocy... przetrwałam te 3650nocy myśląc o samobójstwie... i to pomogło mi przeżyć... paradoks... Byłam tak zmęczona dźwiganiem ciężaru własnego ciała, że nie byłam w stanie umrzeć... ale myśl o samobójstwie dodawała mi sił... brak spójności... Bałam się piekła....nie zauważając, że od dawna w nim żyłam.. konsekwencja poszła w las. a ja razem z nią...    

być sobą...

Obraz
Trudno przetrwać będąc sobą... kiedy z każdej strony kąsają mnie po kostkach przeróżne oczekiwania. zmieniają się kilkakrotnie w ciągu dnia... a mi nie pozostaje nic innego, niż z wyćwiczonym sprytem i gracją jednocześnie wyskakiwać z jednego kostiumu i wciskać się w kolejny... Osobiste teatry... Rozczarowania... Zmęczenie... Zabieram wiec siebie..i wychodzę do lasu. Oglądnąć spektakl spokoju i ciszy.