Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

runda druga...

Obraz
ktoś mi przypomni? coś oprócz? coś poza? badam... pamiętam o oddechu... a potem się zatracam... słyszę tykanie zegara... minęła prawie godzina. potrzebuję prysznica. czuję zapach jego spermy. widzę ją na sobie. chcę ja zmyć..ściągnąć...zdrapać. ...jestem w domu. kiedy. jak. gdzie. ktoś mi przypomni?

Narysuj mnie...

Obraz
Oto jestem... Wielowymiarowa. Łamię słowa... Zmieniam szyki zdań. Przekraczam granice niemożliwego. Kłębię się. W tym szaleństwie jest metoda...

...

Obraz
Ukryci za słowami przyglądamy się sobie uwaznie... Dotykamy się... czasem bardzo celnie...

Paroksyzmy bólu...

Obraz
przypływy i odpływy wspomnień... męczę się bardzo. w pewnych chwilach ryzykuję... zużywam się. Nigdy nie wystarczało mi samo istnienie. Nie chcę trwać. z dnia na dzień. z minuty na minutę... Trudny chłód w oczach... Łzy właśnie.

everyone knew...

Obraz
-mam 10 lat i jestem prywatną dziwką. -nie ma pani już 10 lat. -ale wciąż jestem dziwką. - tak? -tak.

odkrywca.

Obraz
Dziś odkryłam coś nowego. potrzebuję dotyku. miałam tego świadomość już wcześniej... ale zawsze się za to winiłam. Dziś po raz pierwszy z całym swoim pragnieniem ciepła zapytałam"mogę się do Ciebie przytulić?"... mogłam... i przylgnęłam czując spokój. żadnej winy. żadnego oczekiwania. żadnego lęku. czysty dotyk w rozedrganiu. dziś po raz pierwszy pozwoliłam mojemu pragnieniu być. bez niczego więcej. spokój. czystość. bezpieczeństwo.
Obraz
wszystko tańczy na krawędzi życia. męczy mnie dziś ta różnorodność i obcość ludzi. właściwie-nikt bliski... mozaika spraw...spotkań i rozmów... niewielki przypływ idei samobójczych... groteskowe walki. niesmak wyrażony piórem... Łudzę się,że jeszcze cokolwiek zdążę... Prowadzę dialog fikcyjny- bo w rzeczywistości milczę jednak...
Obraz
wyliczam wszystkie cisze... zwierzam się nocy. tabuny słów mam w sobie ściśnięte... tulą do siebie z obawy o rozdzielenie To zadzwiające, jak szybko poukładane sprawy znowu rozpadają się mi w głowie na drobne szczątki. Jestem mozaiką potrzeb... pragnień... oczekiwań i lęków... Poskładaną w przypadkową całość i wpuszczoną w ścianę byle jakiej rzeczywistości. Czasem płaczę.

....

Obraz
słońce nagle zaszło chmurami... nie zdołałam dokończyć balkonowej kawy. jestem. żyję. oddycham. próbuję się przepleść przez warkocz moich myśli. wsłuchać się w siebie. poczuć. doświadczyć... rozhuśtana wiatrem sikorka próbuje dolecieć do lasu... z drzew spadają drobne,bielusieńkie płatki... firanki powiewają groźnie... jestem. czuję. wciąż żyję.
Obraz
Mam imię, nazwisko, krew i pastele... poranione gardło, zbite kolano, obolałe ciało i szafę do której wkładam wyprane podkoszulki. Niech go obedrą ze mnie!!! Niech mu okroją ciało i oheblują ręce! Niech już dziś w nocy nie będzie mi za co umierać....

sito...

Obraz
jestem osobą dziurawą w środku... Coś ze mnie wycieka. Bawi się w chowanego. Dziurawa dusza... dziurawe sny... dziurawe myśli... "- Idź naprzód i nie zwracaj na mnie uwagi - powiedziała dusza do ciała - ponieważ On i tak mnie nie słucha. - Zachoruję - odpowiedziało ciało - i wtedy zacznie Cię słuchać."

kształt liter...

Obraz
Do lustra sobie mówię,że niepotrzebny tez żal, smutek niepotrzebny, że tyle złości na nic... niepotrzebne oczy wilgotne i usta tak bardzo proste... Oczy pytają dlaczego,już chcą lać łzy, a ja szeptem... parą na szybie mówię, że to tak miało być właśnie nie inaczej... nie później... Bo gdyby później, to słowa nie zatrzymałyby łez... Ciche łkanie na łóżku... na głuszącej poduszce... słowa w nicość... Myśli bardziej bolą, gdy przybierają kształt liter...