....
słońce nagle zaszło chmurami...
nie zdołałam dokończyć balkonowej kawy.
jestem.
żyję.
oddycham.
próbuję się przepleść przez warkocz moich myśli.
wsłuchać się w siebie.
poczuć.
doświadczyć...
rozhuśtana wiatrem sikorka próbuje dolecieć do lasu...
z drzew spadają drobne,bielusieńkie płatki...
firanki powiewają groźnie...
jestem.
czuję.
wciąż żyję.
nie zdołałam dokończyć balkonowej kawy.
jestem.
żyję.
oddycham.
próbuję się przepleść przez warkocz moich myśli.
wsłuchać się w siebie.
poczuć.
doświadczyć...
rozhuśtana wiatrem sikorka próbuje dolecieć do lasu...
z drzew spadają drobne,bielusieńkie płatki...
firanki powiewają groźnie...
jestem.
czuję.
wciąż żyję.
Komentarze
Prześlij komentarz