walczę ze skutkami wykorzystania seksualnego. jak lew. ciągle i ciągle. padam żeby wstać... czasem wystarczy dźwięk,zapach,słowo,kolor by wróciły objawy.. wspomnienia... czasem zbyt długo leżę w bagnie bólu... czasem wystarczy moment by wstać... wiem jednak,że kiedyś mi się uda. nie zapomnę. nie chcę. chcę by to,co jest częścią mnie-nią pozostało... ale chcę by przeszłość mi pomagała. ciągle mam problem z bulimią... mniej jej w moim życiu niż kiedyś...ale ciągle jest. zaprosiłam ją do swojego wnętrza i pozwoliłam się rozgościć. trudno teraz sprawić,by sobie już poszła. ciągle do czegoś jest mi potrzebna... ciągle nie wiem do czego. czuję, że się zmienia... wszystko... a ja jestem wszystkim...