jestem wszystkim.
walczę ze skutkami wykorzystania seksualnego.
jak lew.
ciągle i ciągle.
padam żeby wstać...
czasem wystarczy dźwięk,zapach,słowo,kolor by wróciły objawy..
wspomnienia...
czasem zbyt długo leżę w bagnie bólu...
czasem wystarczy moment by wstać...
wiem jednak,że kiedyś mi się uda.
nie zapomnę.
nie chcę.
chcę by to,co jest częścią mnie-nią pozostało...
ale chcę by przeszłość mi pomagała.
ciągle mam problem z bulimią...
mniej jej w moim życiu niż kiedyś...ale ciągle jest.
zaprosiłam ją do swojego wnętrza i pozwoliłam się rozgościć.
trudno teraz sprawić,by sobie już poszła.
ciągle do czegoś jest mi potrzebna...
ciągle nie wiem do czego.
czuję, że się zmienia...
wszystko...
a ja jestem wszystkim...
jak lew.
ciągle i ciągle.
padam żeby wstać...
czasem wystarczy dźwięk,zapach,słowo,kolor by wróciły objawy..
wspomnienia...
czasem zbyt długo leżę w bagnie bólu...
czasem wystarczy moment by wstać...
wiem jednak,że kiedyś mi się uda.
nie zapomnę.
nie chcę.
chcę by to,co jest częścią mnie-nią pozostało...
ale chcę by przeszłość mi pomagała.
ciągle mam problem z bulimią...
mniej jej w moim życiu niż kiedyś...ale ciągle jest.
zaprosiłam ją do swojego wnętrza i pozwoliłam się rozgościć.
trudno teraz sprawić,by sobie już poszła.
ciągle do czegoś jest mi potrzebna...
ciągle nie wiem do czego.
czuję, że się zmienia...
wszystko...
a ja jestem wszystkim...
Angel, nasza przeszłość zawsze do nas powraca...choć staramy się "wyprzeć" ją z pamięci. Ale dzięki niej możemy pomagać innym. Trzymam mocno za Ciebie kciuki. Za oknem już WIOSNA, ona doda Ci siły...Pozdrawiam ciepło. www.motyladusza.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńdać czas, czasowi to istota bólu. Ja już bólu nie czuję , są sytuacje gdzie powraca obraz , nawet już nie nienawiści tylko pogardy dla niego. Minęło ponad 27 lat i pamiętam, lecz tym nie żyje a to już coś. Nie walcz , poddaj się uznając swoją bezsilność , łatwiej znosić przeciwności i wprowadzać zmiany. Pozddrawiam
OdpowiedzUsuńja nie staram się niczego"wyprzeć"...to po prostu wraca..mimo wszystko...coraz rzadziej..coraz słabiej..ale wraca..i wytrąca z równowagi...ponoć"dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą"...bardzo chce w to wierzyć.
OdpowiedzUsuńnie chcę się poddawać...zrobiłam to już kilka razy...bulimii nie można sie poddać...zniszczy...z nią trzeba walczyć.
OdpowiedzUsuńAngel, do mnie przeszłość wciąż powraca, nawet po 50 latach. Są jedynie dłuższe przerwy. Od przeszłości nie uciekniemy, ale z upływem czasu już nie odczuwamy takiego bólu.
OdpowiedzUsuń