a kiedy będę Twoją żoną położę się na mokrej trawie słońce promykiem swym pomoże obudzić się przy mlecznej kawie będę iskierką w Twoim oku nieznaną ciszą, wielkim słowem zacną kobietą,pszczół królową kochaną w sercu,piśmie,mowie a kiedy będę Twoją zoną tą wymarzoną, utęsknioną bedziemy płodzić nowe grona nim jesień przyjdzie ozłocona będziemy okna szronem krasić słodziutkie pączki w kuchni smazyć malować bańki liściem chabru ozdabiać chatę w święto maku przyjdą wieczory,noce długie całował będziesz me policzki zawiniesz mnie przy sobie kocem na drutach zrobię rękawiczki a kiedy będę Twoją żoną nic nam w miłości nie zaszkodzi szczyptę czułości i tęsknoty szczęsliwa kłótnia nam pomiodzi...