wiosenne nienasycenie.
moje myśli bywają zielone niczym pierwsza trawa... moja ulubiona piosenka pachnie krojoną gruszką i smakuje sokiem z pomarańczy, który cieknie strużką po nadgarstku... moje serce jest mieszanką nieprzewidywalności i niedookreślenia.... jak spojrzenia skradzione między -jestem..a jesteś- wspomnienia budowane na nowo... otulone smużką dymu z papierosa, widokiem przygasającego grilla, rozmów do rana,i piosenek w akompaniamencie gitary... wspomnienia o rześkim zapachu, deszczu w lesie... i niesfornych kosmyków włosów... nowe blizny zaczynają się goić.