Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2010

spokój gwałtowny:)

Obraz
  Zaczynam się układać w całość... Pokawałkowana ostatnio codzienność nabiera realnych kształtów normalności i stabilizacji, której od dawna było mi brak... Dobre rzeczy, dobre słowa i dobre wiatry wtargnęły w mój dzień, tak  delikatnie i niespodziewanie... Minuty biegną spokojną gładkością, tak jak ja. Za dobrą monetę biorę to, co mnie spotyka i po raz kolejny odkrywam, jaką magiczną moc ma uśmiech. Tak naturalnie i po prostu układa się na mojej twarzy... Odkrywam,jak mi dobrze, gdy uśmiecham się w przestrzeń i sama dostrzegam blask we własnych oczach... Pełnia we mnie i przypływ radości z chwil... Nawlekam je na sznurek, komponując naszyjnik pozytywnych zdarzeń. Spontaniczne,miłe gesty zupełnie obcych ludzi są tak radośnie zaskakujące... Tak samo, jak para wydostająca się z ust przy  wydechu w drugą godzinę nocy, jak to poczucie, że gdziekolwiek się jest, to jest się u siebie, wśród swoich. W takich zwykłych dniach, takie proste rzeczy smakują, jak pierwsze trusk...

..do mety...

Obraz
wczoraj został przesłuchany ostatni świadek..jeśli dowiozą na czas akta-28go będzie zakończenie przewodu sądowego.potem wyrok. czuję spokój... czekam na koniec. wygrałam...z przeszłością..z demonami...z wizją oprawcy jako "wszechmocnego"... ja jestem silniejsza... i to jest cudowne... za niedlugo będe pojawiać sie częściej:)    

maleńka miłość...

Obraz
byłam się przełamywać:) poszłam do szpitala ginekologicznego-na zabieg... byłam badana dziesiątki razy... uratowali mi jeden jajnik:) mam szansę na maleńką miłość. ukochaną. upragnioną. wyczekaną. jestem taka...spokojna... dobrze mi z sobą. częściej noszę kobiece bluzki:) i czekam na cud:)