maleńka miłość...

byłam się przełamywać:)
poszłam do szpitala ginekologicznego-na zabieg...
byłam badana dziesiątki razy...

uratowali mi jeden jajnik:)
mam szansę na maleńką miłość.
ukochaną.
upragnioną.
wyczekaną.

jestem taka...spokojna...
dobrze mi z sobą.

częściej noszę kobiece bluzki:)
i czekam na cud:)

  

Komentarze

  1. emik69@op.pl7 lipca 2010 03:57

    cieszę się twoją radością, no i życzę Ci by ten cud zdarzył się jak najszybciej ! :)a jak się mają Twoje sądowe sprawy? rusza się coś?pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco !! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kawowajulia@poczta.onet.pl8 lipca 2010 06:58

    Zycze Ci cudu- najpiekniejszego w swiecie! N iech sie zdarzy! Pozdrawiam i ciesze sie, ze jestes!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.