Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2010

regres...

Obraz
Byłam tam... Tak coś chyba wczoraj... W czeluściach wspomnień... Dopada mnie mój wewnętrzny brud. Moje poczucie, iż ciało które posiadam nie jest warte niczego.. że jest skażone... Chciałabym, by takie dni już się nie pojawiały... albo żeby choć nie bolały tak bardzo... czeka mnie praca nad bólem... i smutkiem... ta praca jest energochłonna. Wyczerpuje. Fizycznie wiedzie na skraj przepaści. Ale gdy już się nada kształt swojemu bólowi-można żyć dalej... Pozwól mi być małą... Pozwól być wrażliwą... Pozwól zrozumieć to, że nie potrafię zrozumieć...    

...Cichym być może...

Obraz
Szczegół za szczegółem, fragment po fragmencie... troskliwie docieram do swego wnętrza... Tak rośnie przestrzeń. Powolutku próbuję spojrzeć dalej niż sięga ból... Wygładzam ostre kanty... przekraczam swoje własne granice.. chcę powiedzieć"tak"... To wszystko.I nic więcej. Opuścić przestrzeń... Stać się przestrzenią. Dać przestrzeń... Temu co nadeszło. PS.Uchroń mnie od wszelkich zbiegów okoliczności gdy wspomnieniem będę blizny wygładź pamięć przewietrz w koniecznych przybliżeniach zapowiadaj siebie cichym być może... Dziękuję Ci za Ciebie-aniołkowa S. :)    

biało...

Obraz
Czwartek rozmarzył się śniegiem... ...Milczę, bo milczysz... ...mijam wolne dni licząc na jutro... A jutro dzieje się takie samo... I znów w wyczekiwaniu mi mniej ładnie... Sińce pod oczami intensywnieją niedospaniem... Gdy już zasnę...śnią mi się znaki zapytania: im więcej mnie tym mniej, czy odwrotnie...? Sertralina...chemiczna reanimacja, stawiająca na baczność leniwe przekaźniki... A może wystarczy kubek melisy i słowa? Na chwilę wychodzę... Wrócę, gdy pozbieram siebie... Gdy ogarnę nienazwane tlące się gdzieś w zakamarkach pamięci... Zapachem, chceniem, rezygnacją, nadzieją... Muszę mieć siebie... Stąd dotąd i kawałek na potem... Na czas przyszły niezapowiedziany... Na wszelkie zbiegi nieobecności. .. W rozpostarciu ramion jest tyle miejsca na łzy...