mam swój plan. i swoje wyjścia. nikt nie może mi zarzucić że nie spróbowałam wszystkiego. ja sama sobie też nie. teraz jest czas na to,by wykorzystać wszystkie możliwości. potem będzie czas na to,co uważam za słuszne. nie uśmiecham się już sztucznie. maska pt"szcześliwa i beztroska" coraz mniej ukrywa...wiec nie ma sensu jej stosować. nie eksponuję również swojego bólu. po prostu jest tu i teraz. takie jak jest.