"...znudziłem się Bogu w połowie"
(moja terapeutka byłaby ze mnie dumna) Jesli Bóg istnieje i mnie stworzył...no to przyznam...fajna mu wyszłam ;) Jestem z siebie zadowolona. ale wydaje mi się...że jak Bóg mnie stwarzał... to znudziłam mu się w połowie... -takie ładne dziecko...grzeczne takie /wpadka,grzeczne bo jak otworzy pysk zajebie/ -oj..jak ona ładnie rysuje,a jak śpiewa...wyślijcie ją gdzieś. /zabierz jej tą kartkę,bo mnie szlag trafi-niech sie zajmie dziećmi/ Iinteligentna jak na swój wiek. Ufna. PIękna historia może z niej wyrosnąć. /dziewczynka do gwałcenia/ Wyrosła na piękną dziewczynę. Wrażliwą, pełną ciepła, empatii, naduzczuciową bym rzekła, pełną kompleksów pomimo tego piękna w niej. /skoro tyle lat nie mówiłas to znaczy ze było ci dobrze/ Pięknie piszesz... /potrzebny jest kredyt..spłacimy...zobaczysz..podpisz/ Tak kocha dzieci...taki ma instynkt macierzyński.będzie dobrą matką... /10 inseminacji,3 in vitro,4 adopcje zarodka-wyrok/ Ma piękne ciało. Delikatną skórę. Ładne oczy...Krucha jest i silna jedno...