Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

"...znudziłem się Bogu w połowie"

Obraz
(moja terapeutka byłaby ze mnie dumna) Jesli Bóg istnieje i mnie stworzył...no to przyznam...fajna mu wyszłam ;) Jestem z siebie zadowolona. ale wydaje mi się...że jak Bóg mnie stwarzał... to znudziłam mu się w połowie... -takie ładne dziecko...grzeczne takie /wpadka,grzeczne bo jak otworzy pysk zajebie/ -oj..jak ona ładnie rysuje,a jak śpiewa...wyślijcie ją gdzieś. /zabierz jej tą kartkę,bo mnie szlag trafi-niech sie zajmie dziećmi/ Iinteligentna jak na swój wiek. Ufna. PIękna historia może z niej wyrosnąć. /dziewczynka do gwałcenia/ Wyrosła na piękną dziewczynę. Wrażliwą, pełną ciepła, empatii, naduzczuciową bym rzekła, pełną kompleksów pomimo tego piękna w niej. /skoro tyle lat nie mówiłas to znaczy ze było ci dobrze/ Pięknie piszesz... /potrzebny jest kredyt..spłacimy...zobaczysz..podpisz/ Tak kocha dzieci...taki ma instynkt macierzyński.będzie dobrą matką... /10 inseminacji,3 in vitro,4 adopcje zarodka-wyrok/ Ma piękne ciało. Delikatną skórę. Ładne oczy...Krucha jest i silna jedno...
Obraz
już od jakiegoś czasu byłam emocjonalnie sama. zdejmowano ze mnie skórę. ściągano ją wraz z uczuciami... całkiem naga z sercem na wierzchu... tętniącym czekałam na wyrok. liczyłam na blizny... czas na zagojenie... ułudę szczęścia... /okłam mnie, że.../ stoję na skarpie przede mną tabliczka "choć raz w życiu poczuj się kochana"... zawrócił/a byś?

autor nieznany.

Obraz
Nie chcę, żeby wciąż było tak samo. Chcę zmian. Dużych zmian. Właśnie teraz. Nawet jeśli oznacza to mój własny rozwój kosztem czegoś ważnego. Koniec z pustymi deklaracjami i późniejszym olewaniem sprawy. Koniec z trwaniem w dziwnych układach, z domysłami, ze strachem przed prawdą, związkami, szczerymi rozmowami o wszystkim i samotnością. Koniec z przelotnymi znajomościami, które marnują moją energię, z myśleniem, że życie wrażliwego, pełnego miłości człowieka jest cholernie trudne bo nie jest! To ludzie sami hodują i z czułością pielęgnują swoje ograniczenia. Oni są trudni a jeszcze narzekają, że coś im w relacjach z innymi nie wiadomo oczywiście czemu nie wychodzi. Bo świat jest zły. Bo coś nie ma szansy istnieć przez szereg śmiesznych, irracjonalnych jakby je na chłodno i obiektywnie wziąć pod lupę przyczyn. Kiedy tak naprawdę jesteśmy zbyt leniwi, żeby się o coś jak należy zatroszczyć, zbyt płytcy, żeby to od razu docenić – musimy to dopiero stracić, często bezpowrotnie. Tchórzymy k...

tak,wszystko w porządku, jesli pytasz.

Obraz
To taki stan, że idziesz ulicą i modlisz się, żeby ktoś w Ciebie wjechał.

czym jest..?

Obraz
“ Czym jest miłość? Miłość to dbanie o drugą osobę, Zaczyna się...Od słodkiego balsamu na suchej skórze, Wody kolońskiej na ogolonych policzkach, Błyszczących twarzy, wykrochmalonych koszul, krótkich spódniczek, Czerwonych ust, farbowanych włosów. Lśnimy, Wyczesani, pachnący i upudrowani. Kupujemy kwiaty, słodycze, świece i błyskotki, Ale to wszystko fałsz. Prawdziwa miłość Jest szorstka, chropowata i zarośnięta. To matka zmieniająca pieluchy dziecku, Obcinanie paznokci u stóp, wycieranie nosów, poranny oddech. Zamiast szpilek - tenisówki i kapcie. Spłowiałe grzywy, Poplątane łodygi, Wyschnięte wargi, brudne uszy, szczeciniasty zarost I połamane paznokcie. To drapanie po plecach, owłosione nogi, "Masz coś między zębami, kochanie". Prawdziwa miłość To włosy na plecach męża, Pełen nocnik dziadka, Dresy w piątkowy wieczór, Oszczędzanie pieniędzy, nie ich wydawanie, Zwilżanie chłodnym ręcznikiem czoła w gorączce. Lwice wylizują swoje małe, Małpy iskają się nawzajem, Ludzie myją w...

kolejne rozdarcia mięśnia.sercowego.

Obraz
Pękało Ci kiedyś serce? Na miliony kawałków? Czułas to tak wyraźnie, że miałaś wrażenie iż zaraz rozleci się i nic z niego nie zostanie? Pamiętasz uczucie niebytu towarzyszące temu pękaniu? Pamiętasz niemoc..bezsilność...i wreszcie bezsens? Ja czuję. Bardzo. Jak pęka. Posklejam... Znów zacznie bić... Szaleńczo... Za którymś razem-puści w szwach... "Powoływanie się alkoholika na miłość to jest nieporozumienie. Aktywnie pijący alkoholik czegoś takiego jak miłość po prostu nie czuje. W pewnym momencie odczuwa on już tylko dwa rodzaje emocji: lęk albo złość. Alkoholik chce kochać, napotyka jednak pustkę; niestety, aktywnie pijący alkoholik uczucia ma bardzo zniekształcone. Jego emocje są zredukowane. To, co czuje, jest sterowane przez picie. Potrzeba dłuższego okresu abstynencji, żeby te "normalne" emocje zaczęły mu wracać. Ale jeszcze wtedy będzie musiał nauczyć się nazywać to, co czuje, bo zwykle tego nie wie. Musi wykonać pracę terapeutyczną, by z powrotem potrafił nazwać...