nowy dzień...
Łzy spadają potokiem... jedna po drugiej... odczuwanie ciała nieznaczne... nie wiedzieć czemu dotknęłam gorącego czajnika. oparzenie zabolało. czyli jestem. wszystko się zatrzymało... Cisza. Monolog wewnętrzny, z którym kilka razy dziennie zamieniam zdanie. Nieustająca walka o kilka mniej bolesnych oddechów...