coś się dzieje.
coś,czego nazwać nie potrafię, a tymbardziej zrozumieć.
coś się otworzyło...
i boli koszmarnie.kotłuje się pod skórą..wyrywa serce...

przeraża mnie ta niemoc i niewiedza.
coś chce wyjść..a ja nie wiem czy mogę jakoś to wspomóc..czy nie wyrwie mi to duszy?
czuję ze jest to bardzo ważne. i bardzo silne.
chowane przez lata.
tłumione.

zaczyna wypływać...
chcę tego...
i jednocześnie tak bardzo się boję że nie wytrzymam.

Komentarze

  1. Nie boj sie. Moze to dobrze, ze sie " otworzylo "? Teraz zaczniesz byc moze inaczej odczuwac. Ja tez czuje " za bardzo" I wciaz mam problem ze swiatem. Przeczytalam ostatnio wywiad z A. Mlynarska. Terapia- magiczne slowo. Ja tez chce ! Bardzo ! Ale to kosztuje ( u nas ) tyle. ze mnie zwyczajnie nie stac. Musi sie stac BARDZO zle, aby zaplacilo panstwo. Inaczej- radz sobie sama.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.