Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

"Jest we mnie teraz coś, co w kazdej chwili może wybuchnąć łzami"

poniewczasie popełniam odkrycia życiowe. Ze strachu gryzę się we własny oddech. Usta przemyśleń zaciskam do krwi. Dziwię się swoim nowym,nabytym ograniczeniom. kiedyś dałabym i zrobiłabym dla innych wszystko. Dziś nie potrafię. Mam już jeden nóż w plecach... na drugi brakuje miejsca... "Co Ty przeżyłaś tak naprawdę...byłaś w życiu z jednym facetem. ludzie w twoim wieku zwykle są po wielu związkach..różnych doświadczeniach...nie kochają..nie angażują się...doświadczają..próbują... spróbuj tak. poznaj kogo tylko chcesz. nie trzeba od razu kochać do utraty tchu"... "nie rozumiem"-odpowiedziałam. baczniej się przyglądam ludzkim samotnościom. wyłączonym uczuciom. zamrożonym emocjom. są wolni? szczęśliwi? ja odmrożona i czuła niczym naciągnięta do granic możliwości struna jestem od nich szczęśliwsza? jest mi łatwiej? nie... wiec może lepiej być zamrożoną..zimną suką... ? https://www.youtube.com/watch?v=fG5fN8KRVqw