"...znudziłem się Bogu w połowie"

(moja terapeutka byłaby ze mnie dumna)
Jesli Bóg istnieje i mnie stworzył...no to przyznam...fajna mu wyszłam ;)
Jestem z siebie zadowolona.

ale wydaje mi się...że jak Bóg mnie stwarzał...
to znudziłam mu się w połowie...

-takie ładne dziecko...grzeczne takie
/wpadka,grzeczne bo jak otworzy pysk zajebie/

-oj..jak ona ładnie rysuje,a jak śpiewa...wyślijcie ją gdzieś.
/zabierz jej tą kartkę,bo mnie szlag trafi-niech sie zajmie dziećmi/

Iinteligentna jak na swój wiek. Ufna. PIękna historia może z niej wyrosnąć.
/dziewczynka do gwałcenia/

Wyrosła na piękną dziewczynę. Wrażliwą, pełną ciepła, empatii, naduzczuciową bym rzekła, pełną kompleksów pomimo tego piękna w niej.
/skoro tyle lat nie mówiłas to znaczy ze było ci dobrze/

Pięknie piszesz...
/potrzebny jest kredyt..spłacimy...zobaczysz..podpisz/

Tak kocha dzieci...taki ma instynkt macierzyński.będzie dobrą matką...
/10 inseminacji,3 in vitro,4 adopcje zarodka-wyrok/

Ma piękne ciało. Delikatną skórę. Ładne oczy...Krucha jest i silna jednocześnie.
Niezależna, odważna, psychika ze stali hartowanej. Ciagle wychodzi do ludzi, a tyle razy juz się zawiodła...i nie straciła tej dziecięcości...nadal dmucha w dmuchawce i zrywa strokrotki.
/do rozpakowania jest tir papieru...i proszki..nieduzo..kilka worków...750kg/

Taka stała jest bardzo w uczuciach...tyle lat są razem...a tyle trudnych rzeczy przeciez im sie wydarzylo. Szczera tez jest. i otwarta. tajemnic nie robi. nadal ufa. i cięzko pracuje, a mimo to się rozwija. wiele sobie zawdzięcza. Tylko tak strasznie smutna.
/kłamstwo..oszustwo,kłamstwo.towszystkozmilosci.news i gwał/

Wytrwała taka. Konsekwentna. Wiele potrafi zrobic dla drugiego człowieka. I taka ładna,prawda?
Zgrabna. na mniej wygląda. Radosna ostatnio. Jakby latała. pierwszy raz taka szczęsliwa. promienieje.
wychodzi wiecej, przełamuje sie, odkrywa, ryzykuje...ale z honorem ponosi konsekwencje, choc widac ze nie jest jej łatwo. miała nie zyc....dobrze ze ją odratowali....zasłuzyła w koncu na szczęscie.
/ https://www.youtube.com/watch?v=culYkRnu65E /

Kwitnie.Cieszy się kazdym drobiazgiem. docenia każdą chwilę. Chłonie. Zaufała..znów zaufała. oddała całą siebie. z każdą łzą...blizną...tajemnicą...koszmarem...i radością.z lękiem, odzyskiwanym poczuciem bezpieczeństwa...jakby w darze. NIewymagająca..ale mająca swoje granice. Podobają mi się jej granice. Nadal maluje, pisze dobre wiersze, składa bizuterię...lepi z gliny...duzo czyta.
Zaczeła normalnie jesc. odzyskała wolnosc. była szczęsliwa. Jasne ze to zwdzięcza temu wsparciu które dostała...ale nie w całosci...na pewno wiele ją kosztowało tak się powierzyc drugiemu człwiekowi.
/drobne klamstwa...kolejne...kolejne..patrzec prosto w oczy i łamać obietnice. "nadal nie potrafię cię pokochac...cos ze mna jest nie tak"-nie ma problemu..przywykłam że służę do zabaw/

Przygasła.Szybko.Nierozumiała odtracenia...walczyła,starała się,ale tez odpuszczała...choc tak wiele spraw ją bardzo bolało i raniło. wszystkim zawsze mówiła ze jest ok. ze jest dobrze...tylko ma taki gorszy czas.
/w pazdzierniku równia pochyła. bylam taka dobra ,miła, ładna i wogole... ale cos sie dzieje niewiadomo co. w listoadzie postanowiłam odejsc.przygotowuję się do odejścia na zawsze.nie znajduję tu swojego miejsca. ani na ziemii, ani w drugim człowieku./

Pokochał mnie ktos miły, mądry, ładny...
ale ja nie potrafię.

Pokochał mnie ktos miły, mądry,czuly,bezpieczny.
...a ja nie mogę.

/zedrzyj z siebie mój zapach/
/zostań tam, gdzie Ci się spełniłam/



dlaczego ten znudzony Bóg znudził się akrat na mnie???glodne zrozumienia

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.