być sobą...
Trudno przetrwać będąc sobą...
kiedy z każdej strony kąsają mnie po kostkach
przeróżne oczekiwania.
zmieniają się kilkakrotnie w ciągu dnia...
a mi nie pozostaje nic innego,
niż z wyćwiczonym sprytem i gracją jednocześnie
wyskakiwać z jednego kostiumu i wciskać się w kolejny...
Osobiste teatry...
Rozczarowania...
Zmęczenie...
Zabieram wiec siebie..i wychodzę do lasu.
Oglądnąć spektakl spokoju i ciszy.
kiedy z każdej strony kąsają mnie po kostkach
przeróżne oczekiwania.
zmieniają się kilkakrotnie w ciągu dnia...
a mi nie pozostaje nic innego,
niż z wyćwiczonym sprytem i gracją jednocześnie
wyskakiwać z jednego kostiumu i wciskać się w kolejny...
Osobiste teatry...
Rozczarowania...
Zmęczenie...
Zabieram wiec siebie..i wychodzę do lasu.
Oglądnąć spektakl spokoju i ciszy.
Piekny ten Two j las Angel ... A ja ostatnio doszlam do wniosku, ze ludzie wciaz bawia sie w udawanie zycia. W pracy - udaja, ze pracuja i ze ich to interesuje, w domu- udaja,ze sa rodzicami, dziecmi, sasiadami ... Mello nazwal to snem. Ludzie ponoc sniac wychodza za maz, sniac plodza dzieci, a pozniej je we snie wychowuja. Jakkolwiek to nazwac to wlasnie patrzac na swiat- odczuwam podobnie. Trzeba sie przebudzic, aby wiedziec po co sie jest tu i teraz. Tez poszlabym na spacer do takiego lasu ...Ale u mnie jesienna przyroda-preriowa ...Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńja mam za to wrażenie,że wiekszosci ludziom wszytsko zbyt łatwo przychodzi.dlatego nie potrafią docenić tego co jest.co mają.i udają.bo się nudzą...bo są niezadowoleni.trochę walki..cierpienia..i cały swiat zmienia sens.
OdpowiedzUsuń