potrzask...

zacięłam się jak stara,
analogowa płyta.
Igła adaptera ugrzęzła w rysie z przeszłosci
i nie może sie wydostać,
wskoczyć na właściwą trajektorię...
Nie gra już swojej melodii...
Potrzask pamięci...



Komentarze

  1. Hej angel :)))))) dzięki,że mogłam zobaczyć twojego bloga.Przeczytałam wszytkie posty,i komentarze.Bardzo mi się podoba bo wyraża całą Ciebie,piszesz o smutku,bólu,cierpieniu ... ja wierzę w to,że kiedyś uśmiechniesz sie ale tak prawdziwie a nie przez maskę ;),trzymam kciuki i pamiętaj że jak tyko jestem zawsze możesz do mnie wpaśc na GG :))) trzymaj sie cieplutko,pa pa

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.