...............

"...są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy.
Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma. Najpierw to jest świadomość konieczności nieodwołalnie matematycznej, świadomość, że jutro nie będzie już świata.
A jaki jest w tej chwili tylekroć i na nowo przeczuwanej,
w tej chwili rosnącej w nas, dojzrewającej,
w samym końcu tej chwili?

Wtedy, gdy świat jednocześnie jest i nie jest,
 gdy jeszcze oddechem, ruchem, staramy się zatrzymać to,
co bezpowrotnie w nas mija?..."


/H.Poświatowska/




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.