tato.

Dzień Ojca zawsze budzi we mnie nostalgię.

Taką wewnętrzną tęsknotę.

Mam Tatę? Nie mam Taty?

Realnie jest...nawet dwóch...
jeden napisał 10latce że nie chce jej znać...
po tym jak przez lata poniżania i bicia wybrała mamę.

drugi nie potrafił kochać...bo chciał mamę bez dzieci.

trudne.

mieć..a nie mieć.

wewnętrznie zagmatwane.

Komentarze

  1. Moj tato pojawil sie jak mialam 6 lat. Wczesniej nie mial potrzeby sie ze mna widywac. To spotkanie to ja sobie wymodlilam. Pozniej przez lata mowilam, ze chyba niepotrzebnie ... No, ale popatrzylam na niego inaczej,przebaczylam. W mezu zobaczylam ojca dla moich dzieci , takiego- ktorego zawsze ja sama chcialam miec. Taki wlasnie mogl byc moj tato- dobry, zabawny, opiekunczy, troskliwy ... Z moim ojcem mam kontakt telefoniczny, odwiedzam go jak jestem w Polsce. Moj maz bardzo sie stara byc takim ojcem jakim byl kiedys ... Zycze, aby mu sie to udalo, bo jest dobrym czlowiekiem, ktory bardzo pobladzil w zyciu .... Pomagam mu sie odnalezc, jestesmy znow razem ...

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki..i Cię podziwiam...ja nie byłabym w stanie dac kolejnej szansy...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.