Aga..zamknij wieko do skrzyni bólu.

Rozglądam się za czymś..co utemperowałoby moją wrażliwość.
Dostosowuję się milcząc...
Mówienie wymaga bezgranicznego wysiłku...
Między nocne godziny, już któryś raz w ostatnim czasie, wkrada się bezsenność....
Niemoc zaśnięcia...
sztywność myśli, naprężonych do bólu...
z obłędnym wektorem skierowanym ku sobie...

Na tą chwilę trochę nie umiem poradzić sobie ze sobą samą...
Osłabiona odporność na wirusy bytu, które niweczą świadomość...
pozostawiając jedynie desperacką i drapieżną determinację istnienia bez sensu i pożytku...
czyni ze mnie społecznego wyrzutka...
intelektualnego menela i emocjonalne guano...

Nieustannie stoję przy otwartej skrzyni bólu..i zamiast poczuć ze mogę zamknąć już wieko-muszę tam ciągle jeszcze coś dokładać...

szukam klucza.


DSC03885

Komentarze

  1. Pani Tamaro, czy mogła bym prosić Panią o pomoc? Moja córka została wykorzystana przez kuzyna. W sądzie toczy się sprawa a ja kompletnie nie umiem sobie z tym poradzić

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam...prosze napisac na maila. Angel26.81@gmail.com

    tyle ile wiem-podpowiem..pomoge..wytlumacze. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.