Lęk...

Lęk obezwładnia...skraca życie,wypacza nasze relacje z innymi ludźmi,blokuje rozwój naszych związków;sprawia, że życie staje się przykre.

Boję sie życia...
boję się, że zostanę zraniona...że popełnię błąd...że zawiodę...
nie upłynęło dużo czasu, a stałam się żółwiem ukrytym wewnątrz ochronnej skorupki lęku...
I tak jak zółw mogę poczynić postępy tylko wtedy, gdy wychylę głowę na zewnątrz...

czy się uda?



Komentarze

  1. Uda się Endzi ...wiem to ...... stokrotka podejmuje ryzyko otwarcia się pomimo tego,ze tak łatwo czyjś but może ją rozdeptać ...ryzyko otwarcia się jest mniejsze niż ryzyko zamknięcia się ....mniej szkodliwe ...(tonie ja wymyśłiłam ...ktoś mądrzejszy ode mnie to powiedział)Walczysz , pokonujesz lęk ...najlepszy sposób i ( najbardziej wkurzajacy mnie) działac pomimo lęku....

    OdpowiedzUsuń
  2. lęk też jest potrzebny, no może Ty masz go troche za wiele.nie bój się życia, trzeba ryzykować, a tak przemija nam ono w 4 ścianach i nawet nie wiemy co straciliśmy :) odwagi

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.