Kraków....
wyjeżdzam...
jakiś czas mnie nie będzie...
jadę walczyć o siebie...
o wolność...
o zycie...
o normalność i oddech...
o radość...
jadę walczyć o siebie...

jakiś czas mnie nie będzie...
jadę walczyć o siebie...
o wolność...
o zycie...
o normalność i oddech...
o radość...
jadę walczyć o siebie...
Angel trzymaj się,myślami jestem z tobą ,bardzo bym chciała żebyś miała więce wiary w siebie-ja wierzę w ciebie,że ci się uda przejśc wszystko,czekam na naszą kolejną rozmowę więc do poklikania :))) Pati też cię pozdrawia :))))))
OdpowiedzUsuńTrzym się Endzi,Jestem z Tobą, sercem bardzo blisko:* tuż obok.
OdpowiedzUsuńw końcu weszłam na twoją stronę.Dasz radę,masz w sobie dużo siły.Potrafisz walczyć o innych,musisz tylko nauczyć się walczyć o swoje dobro i o siebie!!!!!!!!!!Do zobaczenia dziś w Krakowie.pozdrawiam
OdpowiedzUsuń:)))) wiadro siły przesyłam PS. Zastanawiam się tylko, dlaczego mnie tak ochrzaniłaś na moim blogu. Wystarczyło zapytać, dopowiedzieć niedopowiedziane......
OdpowiedzUsuń