siły odkupię...
ostatnio nie widuję siebie...
szczelnie owinięta kocem zmęczenia
nie mogę spojrzeć we własne oczy...
Przykrył je piasek opuchlizny...
Buduję scianę...
nie żebym chciała się odgrodzić...
raczej pragnę podtrzymać dach...
Niech chroni mnie
przed deszczem żałosnych myśli
i gradem koszmarów...

szczelnie owinięta kocem zmęczenia
nie mogę spojrzeć we własne oczy...
Przykrył je piasek opuchlizny...
Buduję scianę...
nie żebym chciała się odgrodzić...
raczej pragnę podtrzymać dach...
Niech chroni mnie
przed deszczem żałosnych myśli
i gradem koszmarów...
Komentarze
Prześlij komentarz