prosta...ciągła linia zycia...
Nienawiść jedyną morfiną jaka mnie utzymywała przy życiu..
i ta przestała być wystarczająca..
Sygnał robi się coraz rzadszy..
aż w koncu przechodzi w ciągłość...
i ta przestała być wystarczająca..
Sygnał robi się coraz rzadszy..
aż w koncu przechodzi w ciągłość...
Nienawisc do zycia? Do siebie? Do kogos? Dlaczego - nienawisc ... Patrzac na zdjecie kobiety, ktorej wiatr porywa bialy material- chce sie wierzyc, ze ona za chwile uniesie sie w powietrze. To zdjecie napawa optymizmem. Wiec - dlaczego nienawidziec?
OdpowiedzUsuń