...

potrzebuję miłości..dotyku...
pocałuku..chociaż raz na jakis czas...
czy to dużo?
mam 26 lat...od 7 lat nie zaznałam pocałunku...
chciałabym by ktoś mnie kochał..nie brzydził sie..kochał...
mówił mi to czasem..to takie wazne...

samotna sie czuję..pragnę dotyku...
pragnę słów...
tak bardzo chce byc kochana...
choc troche...

nie materialne..prezenty..nie ...to nie o to chodzi...
chcę czuć...
chcę słyszec....

gry wstepnej mi trzeba..dosłownie i w przenosni...
miłości...

czasem sobie mysle ze znajdę kogos...jakiegoś kogoś tylko do kochania...

tylko ja jestem inna..nie mogłabym tak żyć...
wiec trwam..liczę na cud....
myslę"mówi ze sie mnie nie brzydzi..dlaczego wiec nie chce pocałowac..."
myśle .."podobno kocha...dlaczego pprzez 8 lat nie wypowiedział tego na głos..."
myśle..."nie moze mnie kochać..to nie możliwe...boi sie samotności..."

tak bardzo chce zeby ktoś mnie pokochał...
choc trochę...
tak naprawdę...

Komentarze

  1. ja przytule... a jak się dasz bardziej poznać..to może i pokocham... jak przyjaciółkę.... teraz moge byc dobrym duszkiem co siedzi cihutko i złapie za ręke w chwilach wątpliwości... chcesz??

    OdpowiedzUsuń
  2. ÷bezimiennabezbarwna nijakaprzychodzi do mniemiłośćnie jest utkanaz kolorów skrzydełmotyla a z nocnejćmy która w opuszczonym od uczuć domu szukaodpowiedniego miejscaby usiąść wygodniei przyglądać sięgaszącym gwiazdomzamierając przy tym patrzeniuna zawszezostawia po sobie cieńna ścianiei kolejny świt jest już dla niej czarną dziurąa za jej cieniem stoi nad moim sercemanioł śmierci JanisDoskonale rozumiem, co czujesz, Kochanie.... jestem przy Tobie i tule Cię ciepłem swoich uczuć, które obudziłaś we mnie wraz z pierwszym dotykiem słów, gestów, spojrzeń... Miłość jest ulotna... tak myślę... Tylko przyjaźń potrafi być wierna swoim uczuciom... Kocham Cię...

    OdpowiedzUsuń
  3. nawet nie wiesz jak bardzo Cie kocha....

    OdpowiedzUsuń
  4. kawowajulia@poczta.onet.pl25 czerwca 2007 07:20

    A moze trzeba rozmrozic mysli? Tak na chwilke, na ten czas wakacyjny pachnacy wszedzie kwiatami i skoszona trawa? Moze trzeba uwierzyc, ze milosc jest tuz obok, za rogiem domu, ktory mijamy codziennie? Moze ona jest obok nas? Niech bedzie dobrze. I radosnie i milosnie i pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  5. "...Tyle słońca wkoło,a mnie chłód,ostry chłód pszeszywa...Coraz bardziej sama jestem tu,dom mój cień przykrywa...Całe ciepło z sobą wziąłeś stąd...teraz mrok tu mieszka...Coraz bardziej wyspą jest mój dom,mostów sztorm na ścieżkach...Całe moje ciało trawi głód...ostry głód...łaknienie...Do rąk moich pełzną,do mych nógdłoni Twych płomienie......Każdej nocyogień ktoś pali...Twoje imięwołam w dali......"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.