Brak tytułu
rozwarte nozdrze stawiam w poprzek wiatru...
wyczekuję każdego powiewu.
leniwie idzie jutro.
biorę marzenia jedno po drugim. opierają się... wyją dziko... płyną do światła...
człowieka można zabić.człowieka można rozciąć, rozłupać, złamać...
marzenia wypełniają centrum jądra...
wytyczają drogi kotom i lunatykom...
sterują wskaźnikami szczęścia...
nieważne są pieniądze.
nieważna śmierć i grawitacja.
jest środa... rozwarte nozdrze stawiam w poprzek wiatru... idzie nowe... zmiana jedna po drugiej bierze mnie... opieram się. wyję dziko. płynę do światła...
człowiek może zabić,rozciąć, rozłupać i złamać marzenie... człowiek może popełnić najstraszliwszą zbrodnię...
rozwarte nozdrze stawiam w poprzek wiatru... idzie nowe. wyczekuję każdego powiewu. tulę swoje marzenia. biegniemy razem przez ulice miast...
Endżi, czy tak zawsze musisz?? tak poetycznie...a tak po udzku... żebym choziaz sie domyśliła o co chodzi??
OdpowiedzUsuńFlo..kochana :)postaram sie napisac choć jeden post po ludzku :)special for you :)juz wkrótce :)ale Ty fajna jesteś :)
OdpowiedzUsuńja fajna???
OdpowiedzUsuń