obcojęzyczna...
Obcojęzyczna...
Nie zna mnie słownik.
Żadna fleksja,ani pragmatyka mnie nie obejmuje.
Niestety.
Szaleją we mnie wichry znaczeń,które nie wyrażalne i nie zrozumiałe, cicho jęczą w koniuszkach palców, że dzień nadchodzi zbyt szybko. ..
Nie jestem nerwowa. Tylko czas mnie pogania.
Tylko zbyt wrażliwe moje zakończenia za mocno mówią mi o świecie...
Moje klątwy pomieszano z błogosławieństwami...
Każda ma rozczapierzoną naturę. ..
I nie mogę znieść milczenia...
Na powrót skłaniam się ku przeczeniom...
Ten sen, to nie sen. Ta jawa, to nie mit. ..
Herosi piją poranna krew z naczyń wbudowanych w zawodność uczuć...
Pozabijać głowy, w których zasnął sen...
Niech uwolnią się wszystkie marzenia i ulecą w błękitne otchłanie ożywiając śpiących...
Mówią Ci, których nie chcę słuchać...
Gdy tęsknię za jednym słowem, klawiatura milczy do mnie nieznośna...
Tak się boję, że już nie usłyszę ludzkiego słowa...
Tylko szumy i trzaski i zgrzyty... szumy, trzaski i zgrzyty..
Nie zna mnie słownik.
Żadna fleksja,ani pragmatyka mnie nie obejmuje.
Niestety.
Szaleją we mnie wichry znaczeń,które nie wyrażalne i nie zrozumiałe, cicho jęczą w koniuszkach palców, że dzień nadchodzi zbyt szybko. ..
Nie jestem nerwowa. Tylko czas mnie pogania.
Tylko zbyt wrażliwe moje zakończenia za mocno mówią mi o świecie...
Moje klątwy pomieszano z błogosławieństwami...
Każda ma rozczapierzoną naturę. ..
I nie mogę znieść milczenia...
Na powrót skłaniam się ku przeczeniom...
Ten sen, to nie sen. Ta jawa, to nie mit. ..
Herosi piją poranna krew z naczyń wbudowanych w zawodność uczuć...
Pozabijać głowy, w których zasnął sen...
Niech uwolnią się wszystkie marzenia i ulecą w błękitne otchłanie ożywiając śpiących...
Mówią Ci, których nie chcę słuchać...
Gdy tęsknię za jednym słowem, klawiatura milczy do mnie nieznośna...
Tak się boję, że już nie usłyszę ludzkiego słowa...
Tylko szumy i trzaski i zgrzyty... szumy, trzaski i zgrzyty..
kochana... a jakie słowo chcesz usłyszec?? jestem :*
OdpowiedzUsuńchciałabym usłyszeć"jesteś bez winy..."albo...ważna jesteś dla mnie...albo to wcale nie prawda ze przez Ciebie...albo...albo....
OdpowiedzUsuńpokaząłabym ci ze jesteś bez winy... ale nie mam jak w slowa ciezko uwierzyć... łatweij uwierzysz jak sam to bedizesz do siebie mówić... jesteś na tyle dla siebie wiarygodna...a to że wązna jestes... jesteś wazna i byłaś, nawet jak byłąm na ciebie zła.... gdybym nie była zła, znaczyłoby ze się dal mnie wogóle nie liczyssz..a liczysz się bardzo kocahna :*dziekuję ci za to że jesteś, wiesz??całuję
OdpowiedzUsuńNie bylam tutaj przez chwile i tyle wierszy! Tyle emocji zamknietych w slowach, tyle smutku i pytan. Pieknie piszesz-Obcojezyczna. Mowic innym od innych jezykiem - mozna i we wlasnym kraju, mozna i we wlasnej rodzinie. Chodzi nie tyle o zrozumienie znaczenia slow - ile o znaczenie sensu w nich ukrytego. W kazdym wierszu jest drugie dno, w kazdym czlowieku- inny czlowiek. Tak wiec jak obiecalas komus- napisz i tutaj "po ludzku"- proza. Co Cie zlosci, smuci, raduje i smieszy. Jakimi jezykami wladasz? To juz pytanie czysto " ciekawskie". Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDlaczego tutaj tak cicho? Oddane w rece dobrych Aniolow- prosimy o wiecej slow, przemyslen, wierszy. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń