w.f.
pamiętam te moje przesiedziane lekcje w.fu na ławce z dziećmi chorymi.
była Monika z wadą serca...
i Asia która miała 3 nerki...
był Krzysiu z krótszą nogą..i ja...nie wiem nawet jakiż to powód moja rodzicielka wpisała.
pamiętam jak jeszcze nie miałam zwolnienia...
powiedziałam że nie mam stroju.
pani od w.fu wzięła mnie do kantorka...lubiłam to miejsce...pachnące materacami i piłkami do koszykówki..pełnie różnych sprzętów, którymi tak chciałam sie pobawić..skakanek..hula-hopów...szarf...
Kazała zdjąć mi koszulkę...
nie chciałam...czuła...zdjęłam...
pręgi od magnetofonowego kabla były wszędzie...
wiedziała...
nie postawiła mi dwói za bark stroju...uratowała mnie przed kolejnym laniem...
jestem jej wdzięczna do dziś..
czułam się jakbym wygrała los na loterii...
"one way ticket..."
bilet w jedną stronę...
Mam ostatnio jakaś dziwną potrzebę wylewania wspomnień...
może mi będzie lżej...
nie dla litości wylewam...tak..dla ulgi...
była Monika z wadą serca...
i Asia która miała 3 nerki...
był Krzysiu z krótszą nogą..i ja...nie wiem nawet jakiż to powód moja rodzicielka wpisała.
pamiętam jak jeszcze nie miałam zwolnienia...
powiedziałam że nie mam stroju.
pani od w.fu wzięła mnie do kantorka...lubiłam to miejsce...pachnące materacami i piłkami do koszykówki..pełnie różnych sprzętów, którymi tak chciałam sie pobawić..skakanek..hula-hopów...szarf...
Kazała zdjąć mi koszulkę...
nie chciałam...czuła...zdjęłam...
pręgi od magnetofonowego kabla były wszędzie...
wiedziała...
nie postawiła mi dwói za bark stroju...uratowała mnie przed kolejnym laniem...
jestem jej wdzięczna do dziś..
czułam się jakbym wygrała los na loterii...
"one way ticket..."
bilet w jedną stronę...
Mam ostatnio jakaś dziwną potrzebę wylewania wspomnień...
może mi będzie lżej...
nie dla litości wylewam...tak..dla ulgi...
Dlatego wlasnie Twoj przyszly dom musi byc inny. Musi, bo jestes silna, madra kobieta. A gdyby cos kiedykolwiek wydarzylo sie zlego- wiedz, ze nie bedziesz sama. I nigdy nie daj robic swym dzieciom krzywdy. Nawet w imie milosci. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńwylewaj... moze przezycie tego przetrawienie i wyplucie w końcu na pewno da ulgę... ja w to wierze Julia Ci pieknie napisala o domu... ja wiem ze twój dom bedzie piekny...juz go masz w samym środku serduszka :)
OdpowiedzUsuńdziękuję Wam...
OdpowiedzUsuń