nocnie...
Nocne koszmary nie przestają nawiedzać mojej duszy...
Stałam się ich prywatnym niewolnikiem..
Jestem nim zarówno na jawie jak i we śnie.
Moja egzystencja podporządkowała się im...
Swoją siłą i mocą omotały moje ciało będące zwierciadłem mej duszy.
Bo to jedno zespawane na stałe i na zawsze stanowiące spójność między bytem a marą...
Ciało to, które dalekie jest do doskonałosci, zdegradowane przez psychikę sprawia, że nie można na nie patrzeć..
A sny otaczaja swymi mackami, zaciskają sie coraz mocniej na kazdym jego marnym milimetrze...
Im dalej, tym mocniej...
Miażdzą i tak wyschnięte z łatwoscią zelaznego młota, kruszą wszytsko, czego dotkną, rozpuszczają mnie niczym kwas...na poczatku miękcząc każdą tkankę po kolei...
Kopią mi dół w rozmokłej ziemi, na bagnach otoczonych pustką, gdzie nie ma nawet czasu i ciszy...gdzie diabeł nie zagląda i gdzie Bóg nie słyszy...
A sny rosna w siłę...coraz gorsze i coraz straszniejsze...coraz potęzniejsze..
Tulą mnie do siebie...
Ich ramiona zaciskają sie coraz mocniej...i mocniej...
Hej. Masz bardzo ładnego bloga. Chciałem się z tobą wymienić linkami co ty na to??moj adres www.dexsex.blog.onet.pl dexsex.blog.onet.pl Jeśli się zgadzasz napisz do mnie, u mnie w komentarzu na blogu i zostaw u mnie w komentarzu twój adres bloga :) zapraszam również na www.deex.fora.pl deex.fora.pl zarejestruj się i pisz na różne ciekawe tematy :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmasz pelna pacje ,,,nasza walka jest w naszych myslach i rozymie czyli w glowie ale jak sie o tym wie tym bardziej sie gmatwa,,, powodzenia
OdpowiedzUsuńMialam kiedys takie sny ...Przeszly. Trzeba nauczyc sie "dobrze zasypiac". Pomaga.
OdpowiedzUsuń