...||...

weszłam niebacznie do zakazanego kręgu, zabłądzilam w lesie strachu i bólu...

drzewa sa tam pokryte korą pełną supłów, których nikt nie potrafi rozwiązać...

a ja wśród tego lasu...mała dziewczynka należąca do gatunku pogrzebanych przez przeszłość...która kazdy dzień wita jak zejście do piekieł...

 

 

od zycia nie mozna spodziewać się niczego innego, jak tylko potwierdzenia że wszystko ma swój kres...i że nawet obietnice nie trwają dłużej niz westchnienie...

 

bardzo się boję...

  

 

Komentarze

  1. kawowajulia@poczta.onet.pl21 marca 2008 06:26

    Suply trzeba rozwiazac. Moze bedzie to moziliwe dzieki Swietom, ktore wlasnie nadchodza? Zycze Ci dobrych dni, radosnych i spokonych. Niech zwyczajnie bedzie pieknie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.