turbulencje
turbulencje wspomnień znowu bujają moim nastrojem...
bo czasami tak jest że nastaje we mnie mrok...
piony i poziomy cieni...
czasami odchodzę od siebie...
w filmach kręconych wspomnieniami...
balansując na krawędzi nocy i dnia tracę poczucie rzeczywistości...
wszechogarniające zmęcznie...
zmęczenie życiem..
Alez oczywiscie- nie milcz. Trzeba powiedziec, nazwac rzeczy a wtedy te co zle- straca swoja moc. Dobre- beda zyly dlugo, w milych wspomnieniach. I tych najmilszych, wiosennych zycze Ci najwiecej!
OdpowiedzUsuń