Ania...

Leżałam z Nią przez pół roku w szpitalu...
Obie chorowałyśmy na zaburzenia żywienia...
Ja na bulimię..Ania na anoreksję...
Ania była w stanie, w którym niepojęte jest że jeszcze człowiek żyje...
Siedziałyśmy po nocach..rozmawiałyśmy...
Ania przytulała sie do mnie szepcząc"Aga...jak ja się boję..."
Znikała w oczach..mimo rygoru...
Była taka krucha...
Tak pięknie sie uśmiechała..choć robiła to niezmiernie rzadko...
dawałam jej swojego discmana...żeby słuchała sobie gdy noc ciagneła sie w nieskonczoność...
Czasem była tak słaba..że zanosiłam Ją na rekach z jadalni do łóżka...
Przykrywałam...
Była taka delikatna...Taka chuda...
I zawsze ładnie pachniała...kupowała kokosowe kremy..balsamy..szampony...
zawsze pachniała...zawsze...słodko..owocowo...

po roku Ania wróciła ponownie na oddział..byłam w Krakowie..były tam jeszcze 3 moje koleżanki z poprzednich pobytów...
Ania zbierała kubki...kupiłam każdej kubek ...Ania się uśmiechała..objęła mnie....potem płakała...mówiła cicho..poruszała sie powoli..była wycieńczona..mówiła jak bardzo sie boi...

Pisałam regularnie do Niej smsy..przestała odpisywać...

Dwa tygodnie temu dowiedziałam się że Ania nie żyje...
Zmarła na anoreksję...
miała 170cm wzrostu...ważyła zaledwie 21kilogramów...

Aniu...brakuje mi Ciebie...
Brakuje bardzo...
Jestem..pamiętam...trzymam za rękę jak kiedyś..na oddziale...
ocieram łzy...
mam nadzieję że spotkałaś się z Tatą...
 
 

Ania i ja...w szpitalu w Krakowie...




Komentarze

  1. światełko dla Anitrzymaj się AguśAnia też by pewnie sobie tego życzyła

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś dzielna Angel, naprawdę Cię podziwiam za Twoje siły i Twój upór, chciałbym chociaż w 50% być taki. Jesteś piękną kobietą, ale nie chodzi tylko o wygląd zewnętrzny, bo on nie wiele mówi o człowieku, Ty masz również piękną duszę i wspaniałe usobienie.Potrafisz wysłuchać drugiego człowieka, choć bardzo często z tego powodu cierpisz.Dzięki za wszystko i przepraszam za to co wczoraj napisałem

    OdpowiedzUsuń
  3. [*]... Przytulam...:****

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, jestes piekna mloda kobieta. Trzymam mocno kciuki, abys byla zdrowa. Wiem, ze gdy boli dusza, najtrudniej ja wyleczyc. Ale Ty jestes silna, madra, usmiechnieta i naprawde piekna. Musi byc dobrze. Musi!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.