dlaczego...
dotarło do mnie że mimo mojej walki wciąż jestem chora...
czy zaburzenia żywienia są nieuleczalne?
Ania-strach..złość..żal...niepewność...smutek..wręcz rozpacz....a potem poczułam...zazdrość...
jak to możliwe...jak mogłam..poczułam zazdrość o Jej marne 21kilogramów...
zapragnęłam...
Byłam pewna że będę zdrowa...
moje ciało zdrowieje..trzymam wagę..nie wymiotuję..moja dusza wyje ...wyje z bólu jaki wywołuje na nim tłuszcz...
czuję go..czuję każdy jego gram..nie myślę o nim..bo chcę żyć..naprawde zapragnęłam żyć...
chciałam zdrowia..wolności...
ale moja psychika opleciona anoreksją..bulimią...obsesją...
żebym ja jeszcze chciała być piękna..nie..ja pragnę być obrzydliwa...by nikt mnie nigdy nie tknął..żaden mężczyzna...
by mnie nie skrzywdził..by się brzydził...
cóż z tego ze rozum mówi że to chore...ze nie ma znaczenia...
cóż z tego że wiem że to nie ja...że to choroba...
miotam się..między żalem, poczuciem straty, rozpaczą...a walką z anoreksją...
boję się...
Aniu...dlaczego odeszłaś...dlaczego kochana...
czy zaburzenia żywienia są nieuleczalne?
Ania-strach..złość..żal...niepewność...smutek..wręcz rozpacz....a potem poczułam...zazdrość...
jak to możliwe...jak mogłam..poczułam zazdrość o Jej marne 21kilogramów...
zapragnęłam...
Byłam pewna że będę zdrowa...
moje ciało zdrowieje..trzymam wagę..nie wymiotuję..moja dusza wyje ...wyje z bólu jaki wywołuje na nim tłuszcz...
czuję go..czuję każdy jego gram..nie myślę o nim..bo chcę żyć..naprawde zapragnęłam żyć...
chciałam zdrowia..wolności...
ale moja psychika opleciona anoreksją..bulimią...obsesją...
żebym ja jeszcze chciała być piękna..nie..ja pragnę być obrzydliwa...by nikt mnie nigdy nie tknął..żaden mężczyzna...
by mnie nie skrzywdził..by się brzydził...
cóż z tego ze rozum mówi że to chore...ze nie ma znaczenia...
cóż z tego że wiem że to nie ja...że to choroba...
miotam się..między żalem, poczuciem straty, rozpaczą...a walką z anoreksją...
boję się...
Aniu...dlaczego odeszłaś...dlaczego kochana...
Bardzo to smutne ... Ty duzo o tej chorobie wiesz. Ja czytajac posty- tylko sie domyslalam. A Ania- jest juz jednym z Aniolow. Tylko co robic, aby nie zachorowaly inne mlode dziewczyny? Jak je przed tym uchronic? Czy mozna w ogole uchronic?
OdpowiedzUsuń