spokoju...
Nie chcę myśleć, więc chyba nie chcę być...
Skupiam się na skurczonym żołądku i obolałym sercu...
Na tym żeby nie potknąć się, gdy uciekam z zamkniętymi oczami...
W gnijącą już zieleń i przyklejającą się do ciała noc...
Nie chcę myśleć, więc chyba nie chcę być...
Skupiam się na skurczonym żołądku i obolałym sercu...
Na tym żeby nie potknąć się, gdy uciekam z zamkniętymi oczami...
W gnijącą już zieleń i przyklejającą się do ciała noc...
Listopad jakis zrobil sie przygnebiajacy. Ale Ty musisz chciec BYC. Zyjesz nie tylko dla siebie. Nie wiem co poradzic ... Pomilcze.
OdpowiedzUsuń