kto wie...gdzie jestem?

Nie ma mnie...i nie wiadomo gdzie jestem....
Czuję owijające się wokół mnie macki bólu..strachu..bezsilności...

Dojmujący ból nieistnienia ścisnął moim wnętrzem w przedziwny
sposób...
Obecność nadal się nie uobecniła...nadal mnie nie ma w sobie...
poczucie tożsamości nie utożsamiło z niczym…

Niepokój...
Lęk...
Ból...

I te swędzące plamy na całym ciele...
wysypka na tle nerwowym...
ze strachu?


Chciałabym umrzeć...
Często wydaje mi sie..ze to jedyna droga...
jedyna..by już nigdy nie bolało..
by nigdy nie czuć go na sobie..w sobie...
by o tym nie mówić..nie myśleć...
by nie czuć...

Chę umrzeć...
zgwałcił nie tylko moje ciało..ale i moją duszę...
byłam taka mała...
taka malutka..bezbronna...
a on tak mnie skrzywdził...

gwałcił mnie tyle razy ze nie zostało już ze mnie nic...
pustka...
brud...

dlaczego...
dlaczego...
dlaczego...
  

Komentarze

  1. nie wiem dlaczego wiem ze nie miał prawa:(Tule:*

    OdpowiedzUsuń
  2. szaryszaraczek@op.pl15 grudnia 2008 04:09

    Zawsze bez względu na wiek, kiedy jesteśmy krzywdzeni, "pozwalamy" na to, choć wewnętrznie się buntujemy i nie chcemy tego. Chcielibyśmy powiedzieć nie, ale nie potrafimy.On nie miał prawa tego robić i pewnie doskonale zdawał sobie z tego sprawę, ale wiedział doskonale, że Ty tego nikomu nie powiesz.Mam nadzieję, że teraz poniesie konsekwencje za swoje czyny, choć nic nie zwróci to Tobie dzieciństwa.Mam nadzieję, że trafi tam, gdzie nauczą go jak nie należy postępować z ludźmi a zwłaszcza z bezbronnymi dziećmi.Mam nadzieję, że tym razem Ty będziesz mogła być górą i będziesz miała nad nim "władzę", ale taką dozwoloną prawem.Całym sercem w tym dniu jestem z Tobą .

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj jest juz 16 grudnia.Napisz slowko- czekamy. No i nie zapominaj- jestesmy z Toba, tuz obok.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.