Brak tytułu

dusza i ciało...
40stopni gorączki
i chroniczny smutek...


chciałabym już umrzeć...
czuję się taka brudna..stara...zużyta...
chciałabym już zasnąć...
nie obudzić się...

chciałabym by śniło mi się coś pięknego..dobrego...
zamiast koszmarów...

chciałabym pozbyć się czucia...
zwłaszcza strachu...

chciałabym by już dziś był koniec świata...



"Dotykam bladej skóry wiersza Sylwii Plath
i czuję że moje słowa krwawią
Ona chciała umierać każdym wersem
ona umierała na cały głos

a potem porównuje się do niej w tym wierszu i pisze o sobie:

Ja nawet nie szeptem krzyczę
otwieram usta szeroko najszerzej
i głuche milczenie tłucze się długim korytarzem krtani
Moja krew tli się jeszcze w serpentynach żył
dmuchniesz i
zgaśnie słowo lżejsze od powietrza:
ja
Na próżno czepiam się watłych skrzydeł własnego serca
malenkiego z bólu jak mysikrólik

Ja
tak nagle bezcielesna
że mogłabym zbiec po stopniach tego wiersza
zupełnie nie zauważona
"



Mam w sobie tak ogromne pokłady smutku...
tak boli...
tak trudno...

ps.czy myśli samobójcze można zamazać niebieskim pisakiem?

  

Komentarze

  1. myśli samobójczych nie można zamazać, można z nimi walczyc, przetrwać, zadzwonić do przyjaciela, pójść na ulubione lody, pomimo że tak bardzo się nie chcę, wziąść kąpiel odprężyć się. życzę Ci siły a gdy nie będziesz potrafiła już walczyć proszę zgłoś się do szpitala... ściskam sercem jestem blisko. Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie badz sama. Idz do ludzi. Z nimi bedzie latwiej. Smutek chwilowy-mija. Smutek dlugotrwaly- niszczy. Nie daj sie zniszczyc. Musisz byc silna. Musisz popatrzec na swiat i sie usmiechnac. Do kogos na ulicy, do wspolpracownika, do siebie samej! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.