zaufanie...

zastanawiam się ostatnio...jak to możliwe...
zaufać komuś do granic...
a potem czuć ból gdy ten ktoś to zaufanie wykorzystuje..
kłamie..manipuluje...
wreszcie okrada...

jak to możliwe że powierzone pokłady dobroci
wykorzystuje na manipulacje rakiem..
wyłudza pieniądze których ta druga osoba sama praktycznie nie ma...

jak to możliwe...
wykorzystuje...
okrada...

skąd biorą sie tacy ludzie?
skąd czerpią pomysły na kolejne kłamstwa...
czy mają sumienie?
wyłudzają kasę i nie myślą
że druga strona nie ma gdzie mieszkać..co jeść...

jak to możliwe że tak się dzieje...
i dlaczego?

Komentarze

  1. kawowajulia@poczta.onet.pl7 stycznia 2010 05:46

    We wspolczesnym swiecie- ludzie wrazliwosc- nazywaja naiwnoscia. Empatie ( ponikad modne ostatnio slowo) zastepuja glupota. Tak jest. A Ci, ktorzy wykorzystuja, oszukuja, kradna ( bo jest to tez pewien rodzaj zlodziejstwa) - smieja sie w glos, uwazajac, ze sa ludzmi- "obrotnymi", zaradnymi i zawsze sobie poradza. Zapominaja tylko o tym, ze niszcza czyjes zaufanie, wiare w dobrego czlowieka. W Nowym Roku zycze Ci, aby wszystkie drogi byly proste. A ludzie- zwyczajnie dobrzy!

    OdpowiedzUsuń
  2. kawowajulia@poczta.onet.pl21 lutego 2010 05:22

    Daj znać, co tam u Ciebie. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. ~emik69@op.pl2 marca 2010 06:56

    gratuluję odwagi !, odwagi powiedzenia matce, odwagi do walki o sprawiedliwość, mnie na żadną z nich nie stać , przynajmniej jeszcze nie teraz..., życzę Ci zwycięstwa na każdym polu Twoich zmagań, gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mario J.jedyną psychopatką jaka sie w moimżyciu pojawiła..wykorzystała mnie, manipulowała..okradła z pomysłu jesteś TY...nie chcę byś tu bywała...ot tak...nawet odwagi Ci brak żeby napisać wprost...tak sie składa że przy czekaniu na diagnozę pisałam do terapeutki i przyjaciołki..Ty byłaś trzecia która sie dowiedziała..ale rozumiem ze psychopaci tak juz mają iz te trudne informacje wykorzystują dla satysfakcji...strasznie mi Ciebie żal...mam nadzieje że skończysz kiedyś tą psychologię ale dla samej siebie...pozdrawiam ciepło.Agusia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. MArio J..jeszcze coś:)moje komórki nowotworowe mają się dobrze...są i sobie żyją...ale to moja sprawa..moje komórki...a Twoje chore zapędy i emocje...myślę sobie że tu przyłazisz do mnie i próbujesz coś zdziałać bo tak naprawdę to strasznie samotna jesteś...praktycznie zero przyjaciól..bo jak się ktoś pojawi to szybko go niszczysz...i przyjaciółka wóda plus psychopatyczne zachowania....to musi być trudne....ja Ci nie pomogę..ale mogę Ci znaleźć kogoś kto profesjonalnie sie Tobą zajmie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.