przebłyski...

W całym tym chaosie elementów niemożliwych do złożenia
zdarzają się przebłyski równowagi i harmonii...
Poczucie o silnych konturach,
że dobrze jest...jak jest...

Wszystko, co przeżywamy,
to tylko jakieś etapy,
jakieś stacje.
To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem,
jutro odpada,
bo poszliśmy już dalej.
Trzeba być zawsze w drodze....

Komentarze

  1. kawowajulia@poczta.onet.pl21 marca 2010 19:26

    Nie zawsze wazny jest cel, ale zawsze wazna jest droga do niego. I tej najlepszej drogi zycze Ci z calego serca!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.