tak to....

Biała niezapisana kartka...

biała bielą niewinności...

nieskażone powietrze...

radość łopocząca na wietrze...

łzy na deszczu...



poranek z przekorą wyłonił się z mroku..

zaprosił mnie na powitanie...
wschodzące słońce wzruszone świeżością..
pachnącej łąki, kiedy budzi się świt...

przebiśniegi dziś wychyliły swe główki...
takie małe..delikatne...kruche...
a tak silne...
pięknie jest...

  

Komentarze

  1. kawowajulia@poczta.onet.pl23 marca 2010 12:04

    Czyz moze byc piekniej? Male, delikatne, ale silne. Bardzo sie ciesze, ze u Ciebie tak wiosennie i kolorowo. Ja w tym roku jeszcze nie widzialam sniezyczek. Obok pojawily sie liscie zonkili. Czekam na wiosne.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

czy...?

jesiennieję...

bang,bang.