...dziś mnie więcej...
...świat bowiem jest moim afektem największym...
emocją najczulszą...
zwłaszcza taki słoneczny...
jakby nigdy...nic...
przekraczam swoje własne cieśniny spostrzeżeń...
za plecami zostawiłam trzęsawisko energiopijcze...
jestem dziś dla siebie...
nie ratuję świata...
nie pomagam innym...
otulam moje wnętrze strzaskane...
Nie jestem tylko bezimiennym załącznikiem do cudzego bólu...
Nie jestem tylko kołem ratunkowym rzucanym nieustannie
w czeluści ludzkiego cierpienia...
Jestem też Aga....
Mam uczucia...emocje...
Równie często jak inni cierpię...
Dziś dzień słońca...specjalnie dla mnie:)
na niebiesko...
o zapachu cynamonu:)
koła ratunkowe dla ratowania mnie samej...
Czuje zapach cynamonu i kadzidel ( nie zapalalam kadzidel "od wiekow"-bo w domu mam alergika. Kiedys palily sie codziennie ... Ale sa. ) Dzien radosci.
OdpowiedzUsuńja nie mogę sie bez nich obejsć..ale mój maż niespecjalnie je lubi:)pale wiec gdy go nie ma:)zapach i tak jeszcze długo się unosi:)a ja chłonę:)
OdpowiedzUsuń